poniedziałek, 22 listopada 2010

Mój stary twór :))

Wszystko sprowadza się do śmierci.
Jedząc pyszne udko z kurczaka, delektujesz się nim,
nie myśląc o śmierci, jaka kojarzy się z jego spożywaniem.
Albo pisząc na kartce nie myślisz ze właśnie zabiłeś drzewo, korzystając z arkusza.
Idąc po trawie depczesz małe mieszkanka mrówek, które nie zrobiły nic,
co mogłoby cie sprowokować do czynów morderczych na ich osobnikach,
ale idąc zabijasz. Myślisz wtedy:, ‘jaka piękna trawa’
nie przyglądając się jej dokładnie podążasz jedząc makrele z puszki,
w której ciasno poukładane rybki
świecą do ciebie blaskiem swojej oskrobanej z łusek skóry.
Myślisz: ‘ryba, jak ryba – dobra’,
zjadając właśnie wujka lub ojca jakiemuś rybiemu dzieciakowi.
Wiec sumując wszystkie wnioski mogę powiedzieć ze spokojem ducha,
z puszka pełna ryb w reku,
z mrówka i żukiem przyklejonym do podeszwy mojego buta,
z myślą o smaku kurzego udka i z listem do znanej organizacji Greenpeace,
że śmierć jest częścią naszego życia i wcześniej czy później jest nieunikniona.
4.06.2001 – autor Gosia Pieczyńska

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz