Już od jakiegoś czasu myślę o zrobieniu sobie tatuażu, aczkolwiek chcę żeby to było coś przemyślanego i ładnego dla oka. Nie chcę się spieszyć i dać się namówić na jakąś bzdurną dziarę. Wiem, że jestem wybredna i jak nie wybiorę odpowiedniego wzoru to może mi się to szybko znudzić. Tylko, że to nie rękawiczka, tego się nie da zdjąć :) Więc rozmyślnie szukając inspiracji zaczęłam przekopywać neta w poszukiwaniu ideału na wzór. No i się zaczęło… Jak ja się kurcze zszokowałam i uchachałam, jakie cuda ludzie sobie dziarają na ciele. Dużo jest dobrych i ciekawych prac, aczkolwiek mnie zainteresowały najgłupsze, najbrzydsze i najbardziej durne dziary według mnie. Szukanie czegoś odpowiedniego dla siebie szybko zmieliło się w oglądanie „bazgrołów” jak ja to nazwałam albo inaczej „głupota do potęgi”. Ja wiem i rozumiem doskonale, że w dzisiejszym świecie, jeśli chcesz zaistnieć, być zauważonym to musisz się wyróżniać. Ale kurcze nie wiem, co kieruje kolesiem, który wydziarał sobie np. małpę, krowę, kota…albo luknijcie na lolę Made in Poland, albo na pachę kolesia… lub świnkę na rozkład... a może panowie smoczek wam się podoba??? :)))) Najbardziej właściwie rozwalił mnie wabbit :)… a z resztą sami zobaczcie ten obraz rozpaczy, bo ja poległam :) ENJOY!!!
Na końcu jest foto nogi mojego kumpla Jacka, tak dla odmiany coś w dobrym stylu :P
Noga Jacka ;)














