Zimowo dziś, więc u mnie także zimowy temat. Popadało dziś trochę i wielki paraliż komunikacyjny kurcze. Jak ja byłam małym rozrabiaką to pamiętam, jak wtedy napadało śniegu, jeszcze na wsi mieszkałam. To był 85’ rok kurcze, napadało tyle śniegu, że przed chatą z kumpelami z przedszkola robiłam tunele, którymi się łaziło. Budowało się domki ze śniegu, albo iglo z utoczonych kulek to była dopiero jazda. Cały dzień poza domem. Bo albo na górkę się szło z sankami, albo obchód po wsi z sankami, albo kulig jakiś we wsi się zmontowało, znaczy nie ja i kumpele, bo my 5 letnimi gnojkami byłyśmy, tylko starszaki. Pamiętam, że miałam rękawiczki na sznurku i taki czerwono - granatowy kombinezon z ortalionu na biały ekspres z przodu :) wyglądałam pewnie jak mały misiek w tym. Pamiętam, że ten cholerny zamek mi się ciągle zacinał i zawsze jak mi się chciało siku, to nie mogłam tego szybko odpiąć , ani szybko zapiąć. Zima była i wiadomo że mroziło, więc najważniejsze, aby szybko siknąć i na górkę. Ale zamek psuł wszystko. No i co? I oczywiście Gosia zawsze popuszczała w gacie, bo nigdy na czas nie zdążałam odpiąć zamka. A czasu mało, bo górka mnie wzywała :) Gosia oczywiście zawsze była pierwsza na górce i ostatnia z niej schodziła. Po kilku godzinach, kilkunastu wywrotkach, które były najlepsze, oczywiście mój kombinezon był już cały mokry, a ja cała przemoczona, więc i tak mamuśka nie zorientowałaby się, że popuszczam :) Takie czasy normalnie były, trud dnia codziennego dla 5 latka, to była poważna sprawa. Ten kombinezon miałam jeszcze jak się wyprowadziliśmy do miasta. Pamiętam, że w nim zaczął się podbój nowych terenów zimą w Stargardzie i cmentarz był najatrakcyjniejszy. Jesienią robili tam porządki i wszystkie liście zgarniali na takie ogromne kupy. Jak spadł śnieg i je zasypał, to była dopiero frajda, bo w tym też można było kopać tunele!!! To ja przywiozłam tę nową zabawę do miasta :) a jak!!! Tunele to była moja specjalność. Jak czerwono – granatowy krecik ryłam w liściach i śniegu tunele i zawsze byłam najbardziej brudna ze wszystkich dzieci :) Robota była najważniejsza, a nie image :)
Poniżej przedstawiam przykłady profesjonalnych zimowych krecików :))))



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz